02/08/2012

Bizarre Love Triangle

Dzisiejszy dzień również spędziłam w domu, ale za to twórczo. Udało mi się stworzyć na torbie płóciennej logo Florence And The Machine, którą postaram się jutro zaprezentować tutaj, ponieważ prze format mojego komputera nie mam tego jak zrobić. Dzisiejsze zdjęcia też z Ostromecka, tym razem w bardzo wygodnym kombinezonie ze sklepu, którego tak naprawdę nie lubię - New Yorkera. Nie wiem, nie przepadam za tym sklepem, moze ze wzgledu na to, że czuje sie tam troche jak w lumpeksie, chociaz ceny sa zupelnie inne niz w SH, a moze dlatego, że nie powala mnie tamtejsza jakosc ubran? Generalnie z wielką chęcią nie robiłabym żadnych zakupów w sieciówkach, niestety czas i finanse mi na to nie pozwalają. ;( Namiętnie słucham piosenki New Order, która przypomina mi bardzo Open'era, i która tu wrzucam. ;)

Today was also spent at home, but creatively. I managed to do a Florence And The Machine bag, which I'll show you tomorrow, because of formatting my computer I can't do it now. Today's pictures are also from Ostromecko, this time in a very comfortable jumpsuit, from a shop I actually don't like - New Yorker. I don't know, but I just don't like this shop. Generally I wouldn't do any shopping in big shops, but time and money don't allow me not to do this. I listen New Order's song with a passion, it reminds me of Open'er. ;)













3 comments :

  1. ohh lovely look, i like so much that jumpsuit!!!pretty!

    www.tomelessismore.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Świetna torba, bardzo mi się podoba ;)

    ReplyDelete