08/07/2015

Orange Warsaw Festival 2015

W zeszłym miesiącu w Warszawie odbył się Orange Warsaw Festival, na który chciałam pojechać z powodu Muse, jednak jakoś tak wyszło, że w końcu nie kupiłam biletów. Na szczęście udało mi się wygrać bilet na 3 dzień, czyli właśnie ten upragniony. Dowiedziałam się o tym 2 dni przed, więc jak zwykle wyszedł festiwalowy spontan, ale jakoś się zapakowałyśmy i wylądowałyśmy w Warszawie, po drodze zabierając jeszcze dwie autostopowiczki. W zeszłym roku OWF odbywał się na Stadionie Narodowym w Wawie, w tym był przeniesiony na Tor Wyścigów Konnych Służewiec. Festiwal na świeżym powietrzu, gdzie można skakać na trawie, a nie na betonie to zawsze lepszy pomysł, ale tym razem OWF zachwycił mnie strefą Marlboro, mimo że nie palę. Było tam bardzo dużo przeróżnych atrakcji, np. wirtualne okulary z Samsunga, gdzie można było poczuć jak to jest latać na motolotni albo jechać rollercoasterem, był też tunel aerodynamiczny, gadżety typu okulary i schowki na karty oraz (!) darmowe picie. Na koncert Muse czekałam już długo, bo dużo ich słuchałam za młodu, jednak usłyszeć ich na żywo to zupełnie inna bajka. Bastille to też zawsze fajny koncert, na którym można się dobrze bawić, mimo że muzyka pozostawia wiele do życzenia. Poza tym Orange na plus w tym roku, poza tym całym rozdawaniem biletów i troszkę rozwlekłym line-upem.  

Orange Warsaw Festival took place last month and I wanted to go there because of the Muse concert. Somehow I didn't buy the tickets and eventually had no intention of going. But then I took part in a contest and won tickets for the day that Muse played. I got the info 2 days before, so there was a lot of spontaneous packing, but finally we got into the car and got to Warsaw, picking up two hitchhikers on our way. Last year OWF took place on the National Stadium, but it is always better to attend a festival on the fresh air around grass and trees, not concrete, sochoosing Horse Racing Track Służewiec as the place was a good idea.  My favorite part of the festival city was the Marlboro's site, while I don't even smoke. They had those amazing Virtual Reality glasses by Samsung, so you could feel as if u were flying on a hang glider or ride a rollercoaster, you could make your own box of ciggarettes, get free gadgets and drinks. I have been waiting for Muse concert for quite a long time, since I listened to them much more while being quite younger, but hearing all those guitar riffs live was so exciting. Bastille concerts are always so much fun, jumping and dancing even though their music asks for more. Anyway, Orange was very positive for me this year, apart from giving away so many tickets, chaning prices and quite lousy line-up.


Pics: Majeczka, me





10/06/2015

april or something...

So here are some pictures from April, since I don't have a possibility to do anything with new pictures. That was one of the most stressful months for me, therefore I had to relax quite a lot haha.  xo

Parę fotek z kwietnia, bo na razie nie mam możliwości ogąrnięcia nowych fotek. Kwiecień był jednym z bardziej stresujących miesięcy, przez co potrzebowałam dość dużo relaksu, co widać na fotkach. ;) xo







28/05/2015

A casual holidays morning



So here's a short video from my usual morning since my holidays started and my fave ootd. I know my camera isn't as good as it should be for nowadays, but still, I'm trying. xo

A tu leci krótki film z typowego wakacyjnego poranka i z moim ulubionym outfitem. Mam wakacje, więc wdzięczę się przed kamerą! xo

20/05/2015

Wroclove

Jest maj, a ja mam wakacje! Przez matura była przerwa w wrzucaniu zdjęć, ale już jestem i mam zapas fotek z paru     wycieczek i nowości. Jeszcze przed końcem szkoły wybrałam się z Mają do Wrocławia na szybki trip, obskoczyłyśmy miasto, głównie starówkę, zaliczyłyśmy Pierce of Cake i starbucksy, Wrocław w zasadzie jest nawet ładny. ;>                                   It's May and I started my holidays already! Finals made me make a break here, but I'm back with many new pictures coming soon. Just before the end of school I went with my friend Maja for a trip to Wrocław, we checked Pierce of Cake and old town out, and I figured out Wrocław is not so bad.







17/03/2015

Luty skończył się superszybko, ale dzięki temu coraz bliżej do wiosny (i matury! ratunku) i tradycyjnie znowu jestem chora. Na szczęście moje gardło już się nie pali, tak jak w weekend i liczę, że jednak uda mi się szybko wyleczyć i wrócić do żywych, a tymczasem pościk jak zwykle, z dużą ilością kawy.  xo

February is over and it was super fast, but Spring is coming (and exams! help me) and traditionally for the beginning of Spring I am ill. Fortunately my throat is not burning as it did for the whole weekend but my runny nose doesn't allow me to do anythign productive, so here is a short classis post with lotsa of coffee! xo