21/02/2015

will it ever float will it ever soar along


Dawno nie było tu zdjęć, więc postanowiłam zaszaleć i dodać mój typowy codzienny outfit. Płaszcz dorwałam jeszcze przed zimą, a torba to też nowy nabytek w idealnym kolorze i z idealnego materiału, dzięki której odkryłam jak wygodnie jest wrzucać wszystko bez zapinania miliona zamków, które miałam we wszystkich moich poprzednich torbach, długich i zawsze obijających się w trakcie chodzenia. 

It's been a long time without pictures here, so I decided to show you my typical outfit for this winter. The coast was bought before the winter and it's deadly price was killed by some discount that I found out about 15 mins before the shop closing so I ran for it haha. ;) The bag is also a new purchase in perfect colout (black), which made me realise how lovely it is to put anything in your bag without dealing with lots of zippers and stuff which were the usual thing in all of my previous bags, which were long and always hit my legs while walking.









Vagabondy to oficjalnie najwygodniejsze buty świata, a marynarka urzekła mnie swoimi srebrnymi zamkami, zwłaszcza, że znalezienie ich w nie-złotym kolorze jest ogromnym sukcesem. Zainwestowałam ostatnio w nowe tło do zdjęć, więc powinno się pojawić parę nowych postów. ;)

Vagabonds are officially he most comfortable shoes in the world, I adore this jacket for the zippers, especially because it is such a success to find the ones in not-a-golden colour. Also, I have invested in some new beckground for pictures, so there should be some new posts soon. ;)




13/02/2015

You do such damage, how do you manage?


Dzisiaj jak zwykle wszystko i nic, czyli jedzonko, trochę nowości (w tym szampon i odżywka z Bed Head, które pachną jak karmelowe macchiato z baksa), nowe odkrycie kawiarnianie - Grande Coffee w Toruniu oraz moje nieoceniona ekscytacja nowymi singlami Florence (poniżej również widoczna). ;)

Today as usual, everything and nothing, meaning some foods, some new ins (like these Bed Head shampoo and conditioner from Bed Head, which smell like caramel macchiato from Starbucks), new cafe in my town and my indescribable excitement over new Florence EP's. :)






26/01/2015

wreck this journal

  W zeszłym roku na nasz rynek wszedł "Zniszcz ten dziennik" - notes, z prawie pustymi stronami, którego celem jest rozwijanie kreatywności, w polskiej wersji z trochę mniejszą okładką i nowymi stronami. Ja mój zamówiłam ponad 3 lata temu, kiedy jeszcze nie było wersji polskiej, więc postanowiłam się odnieść do tej drugiej nieco różniącej się od oryginału i pokazać parę gotowych stron. Jak widać powyżej ten po lewej trochę już przeżył, za to wersja polska czeka, aż znajdę na nią czas ;)

  Last year 'Wreck This Journal' was finally released in Poland, with some different pages and quite a smaller cover. It's the notebook that is supposed to make you find creativity in yourself. I ordered mine from Englang over 3 years ago and decided to show you some pages today. As you can see above, the one on the left has survived a lot and the Polish one is still waiting for me to have some time. ;)


  Mimo że zaliczyłam już dużo zadań, są tam takie, które (prawdopodobnie) będą czekać wiecznie, np. zrzucanie książki z wysokości albo ciągnięcie jej na sznurku po parku.

  Although I have passed a lot of tasks, there are some that will (probably) wait forever, like throwing the book from high building or taking it for a walk with a rope tied to it.


 Na youtubie można znaleźć bardzo dużo osób ozdabiających (niszczących) zeszyty na żywo, ja jednak uważam, że chodzi tu o wymyślenie czegoś samemu, ale zawsze może to być jakaś inspiracja. 

  Apart from some crazy tasks it is a great idea for a gift or just finding some interesting thing to do, though it can take quite a lot of time. On youtube you can find a lot of people wrecking the journals in fron of the camera, but I think it's about fiding ideas by yourself. Still it can be an inspiriation. So, do you own one?




16/01/2015

The prom


 Dzisiaj post troszkę inny niż zwykle, bo ze studniówki, która odbyła się tydzień temu. Taka impreza rządzi się swoimi prawami, dlatego zwykle takie eventy nie są w moim guście, jednak w tym wypadku, muszę przyznać, było naprawdę świetnie. Wszystko zaczęło się o 19, a trwało aż do 5 rano, do której większość osób została. Wszyscy byli przepiekni, w cudownych sukienkach i perfekcyjnych makijażach, co zostało uwiecznione na poniższych zdjęciach zrobionych przez Sonię Dąbek.
Ja postawiłam na granatową, asymetryczną sukienkę od Hany Frank, w której zauroczyły mnie ciekawe wycięcia, błękitne buty, proste kolczyki i bransoletkę z pereł.

Quite a different post today. It's because I want to show you some pictures from my prom, which took place on Saturday. Such parties aren't quite my thing, they have their own rules and I usually do not attend them, but I decided to make an exception as it is a onetime event and I don't regret that! It was so much fun for all of us. Everything started at 7pm and didn't end until 5am. Everybody was so beautiful in amazing dresses and perfect make-ups!
I chose a navy blue asymmetric dress from Hana Frank, which captivated me by interesting cut-outs, blue ombre shoes, simple earrings and a pearl bracelet.




Pics: Sonia Dąbek, me




09/01/2015

Welcome to 2015!


Since it is already 2015 it's time for some pictures from the last days. I got my delivery with new cosmetics yesterday consisting of some brushes and a lovely bath bomb from Bomb Cosmetics. Also, check out how lovely gifts from my family were wrapped and see some of mine essentials right now. Sorry for the blurred pictures, but they usually happen during parties and NYE haha!

Skoro już 2015, pora na parę nowych fotek z poprzednich dni. Wczoraj doszła do mnie kosmetyczna przesyłka (kolejna!) z paroma nowymi pędzlami i kulą do kąpieli z Bomb Cosmetics. Na zdjęciach jest też parę moich ulubieńców, np woski, które palę w domu bez przerwy i najlepsza różano-waniliowa herbata, która kojarzy mi się tylko z Paryżem. Wybaczcie też niektóre rozmazane zdjęcia, ale były robione w czasie imprez i Sylwestra. ;) Szczęśliwego Nowego Roku!

23/12/2014


Another part of December here! It's getting really festive right now and hopefully there will be another video totally about Christmas time! Check out my girly evening with Love Actually and lots of food and other stuff! Thumbs up if u like please! 

Kolejna część grudnia! Robi się coraz bardziej świątecznie, za mną już ostatnie zakupy, a niedługo powinien pojawić się też kolejny filmik już tylko o świętach! A tutaj cudowny dziewczęcy wieczorek z To tylko miłość i bardzo dużo jedzonka! 

22/12/2014

December 2014


As it's almost Christmas and I'm ill (again!) here's a new post with some goodies. During the weekend I had the best Christmas evening with my friends, we watched Love Actually and ate a lot of good food (and sth went wrong with the iPhone panorama haha)!  Also, I am so so happy, because I bought the Topshop sequin dress, which I was looking for for a year already, because I regretted not buying it in the first place. I found it totally new with tags on Allegro! Did u have any cool festive moments last week? And did u already watch Love Actually?

Już prawie święta, a ja jestem chora (znowu!), więc oto grudniowy pościk. W weekend zrobiłyśmy z dziewczynami świąteczny wieczorek, oglądałyśmy To właśnie miłość i zajadałyśmy się pysznościami, popijając herbatkę (co widać na nie do końca udanej iphone'owej panoramie powyżej haha). Jestem też strasznie szczęśliwa, bo po roku szukania dorwałam sukienkę z Topshopu, której szukałam i szukałam. Długo żałowałam, że nie kupiłam jej od razu, ale tydzień temu znalazła się na Allegro, całkowicie nowa i z metkami! Jak Wasz przedświąteczny tydzień? Oglądaliście już To właśnie miłość?